Piątek, 23 czerwca 2017 Imieniny: Wandy, Zenona, Prospera
BIP Zarządu Dróg Zieleni i Transportu w Olsztynie
start las miejski dokarmianie
dokarmianie Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 24 czerwca 2013 11:15

Podstawowym powodem z jakiego niektóre gatunki ptaków coraz chętniej osiedlają się w pobliżu siedzib ludzkich jest dostępność i obfitość pokarmu. W miastach i wsiach zwierzęta te maja dostęp do odpadków, które są łatwo dostępnym posiłkiem. Poza tym coraz więcej ludzi, szczególnie zimą dokarmia ptaki. Podczas dokarmiania ptaków musimy pamiętać, że ma ono ułatwić przetrwanie najcięższego okresu jakim jest jesień i zima. W tym czasie ptakom nie żyje się lekko z powodu zmniejszających się zasobów pokarmowych, nastania krótkich dni i częstych opadów. Zdarza się, że ptaki w trakcie parogodzinnego dnia nie maja czasu na zdobycie takiej ilości pokarmu, która wystarczy na przetrwanie długiej i mroźnej nocy. Dodatkowym utrudnieniem jest śnieg zasypujący ptasi pokarm. Należy jednak pamiętać, iż w wielu przypadkach dokarmianie nie jest aż tak potrzebne jak mogłoby się nam wydawać. Człowiek nie zawsze zimą dokarmiał ptaki, a jednak one radziły sobie i przetrwały do dzisiaj. Podejrzewa się że masowe dokarmianie, szczególnie w niewłaściwej porze roku, kiedy nie ma problemu z dostępem do karmy, spowodowało, że wiele gatunków szczególnie ptaków wodnych rozleniwiło się i zamiast podjąć instynktowną wędrówkę w cieplejsze rejony Europy, pozostaje licząc na pomoc człowieka. Pomoc ta często nie nadchodzi zwłaszcza wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebna. Idealnym przykładem takiego zachowania są łabędzie nieme, kiedyś odlatujące, a obecnie coraz częściej pozostające w Polsce na zimę. Sprawa dokarmiania ptaków jest sprawą bardzo kontrowersyjną, ponieważ okres zimy był źródłem selekcji, z punktu widzenia człowieka może wydawać się okrutne, ale tak skonstruowana jest przyroda, przeżywają osobniki najsilniejsze i najlepiej radzące sobie. W naturze rzadko zwierzęta umierają ze starości. Najczęściej stają się pokarmem lub nie są wstanie sprostać konkurencji o pokarm, miejsce do gniazdowania, osłabione padają pod wpływem chorób i pasożytów. Coraz częściej zwierzęta giną z powodu zmian jakie w środowisku spowodował człowiek.
Zatem za dokarmianiem ptaków może przemawiać fakt, człowiek zmienił na tyle środowisko naturalne, że teraz pomoc zimową porą jest niekiedy niezbędna.

Nigdy nie powinniśmy zapominać, że lepiej w ogóle nie pomagać niż robić to źle, czyniąc tym samym krzywdę. Zanim zaczniemy dokarmianie ptaków musimy zapamiętać :

Wystawianie karmy musi rozpocząć się kiedy jest jeszcze w miarę ciepło np. na początku listopada, aby ptaki miały czas na odnalezienie karmika i przyzwyczajenie się przed nastaniem mrozów.
Dokarmiania nie wolno przerwać aż do wiosny!!!! dokarmiane ptaki maja większą trudność z samodzielnym odnalezieniem pokarmu.
Kończymy dokarmianie pod koniec kwietnia. Przedwiośnie i wiosna są szczególnie trudnym okresem, zasoby pokarmowe są właściwie wyczerpane, a i warstewka ptasiego tłuszczyku uległa wykorzystaniu.
Zimowa dieta powinna być wysokokaloryczna. Powinny składać się na nią: nasiona roślin oleistych i zbóż, orzechy, dziko rosnące owoce oraz tłuszcze zwierzęce.Karmik nigdy nie może być pusty!!
Ptaków nigdy nie można dokarmiać produktami solonymi, słoniną czy orzeszkami. Sól skazuje na śmierć w strasznym męczarniach. Pieczywo również nie służy ptasiemu zdrowiu, ponieważ kwaśnieje w przewodzie pokarmowym powodując choroby i zatrucia.
Nie kupujmy jako pokarmu mieszanek traw ogrodowych, nasion do wysiewy ani mieszanek paszowych ptactwa hodowlanego, są one zaprawiane środkami chemicznymi.
Ulokujmy karmik tak, aby stołujące się w nim ptaki nie stały się łatwą zdobyczą dla drapieżników, szczególnie zdziczałych kotów. Karmik powinien być umieszczony tak, nie dostał się do niego intruz np. na palu wysokim palu, nigdy w pobliżu zimozielonych krzaków, które są idealnym schronieniem dla drapieżników. Konstrukcja karmika powinna umożliwiać łatwe czyszczenie i chronić karmę przed zawilgoceniem.
Nigdy nie wysypujemy pokarmu, który jest zepsuty, szkodzi ptakom tak samo jak nam. Ponadto w karmiku mile widziana jest woda, o którą ciężko zimą.


Czym karmić ptaki?

Dla ziarnojadów (wróbel, mazurek, dzwoniec, szczygieł, trznadel, makolągwa, grubodziób, gil, czyżyk i inne) najlepsze są różnorodne nasiona i oczywiście ich mieszanki zapewniające różnorodność pokarmu. W skład mieszanek wchodzą: niełupane ziarno słonecznika, a jako dodatki nasiona lnu, maku, rzepaku dyni, rzepiku, rzepaku, konopi, ogórka, prosa, kanaru, a także owoce bzu, róży. Prawdziwym przysmakiem są rozgniecione orzechy włoskie. Dodatkiem mogą być różne kasze oraz płatki zbożowe.

Sikory, których w Polsce mamy 6 gatunków lęgowych (bogatka – najpospolitsza, modra, sosnówka, czubatka, uboga i czarnogłówka) najlepiej dokarmiać mieszankami tłuszczowo – nasienne. Przygotowujemy je wsypując mieszankę nasion (słonecznika, konopi, rzodkiewki, dyni, prosa) do roztopionego tłuszczu zwierzęcego i wlewamy do foremki. Karmę po stężeniu wieszamy do góry denkiem na długim i mocnym sznurku na cienkiej gałązce co uniemożliwi dostanie się nieproszonych gości.

Dokarmianie ptaków wodnych niesie ze sobą realne zagrożenie. Przyzwyczajone do karmienia ptaki nie odlatują od źródła łatwego do zdobycia pokarmu, w czasie srogich mrozów mogą zostać unieruchomione, kiedy mróz skuje wodę lodem. Wyjątkowo łatwo przyzwyczajają się łabędzie. Zimujące ptaki wodne dokarmiamy jedynie pokarmem roślinnym. Mogą to być płatki zbożowe otręby, pokrojone warzywa surowe bądź ugotowane w nieosolonej wodzie. Pokarm pozostawiamy w takim miejscu gdzie posilające się ptaki są bezpieczne, a pokarm nie ulega zamoczeniu. Pieczywo szczególnie gdy jest spleśniałe i rozmoczone bardzo szkodzi.

Podobnie kontrowersyjną kwestią jest dokarmianie zwierzyny leśnej . Zwierzęta dokarmia się, aby ułatwić im przeżycie zimy, kiedy mniej jest pokarmu roślinnego i dostęp do niego jest ograniczony. Tak jak w przypadku ptaków niekorzystny okres zimowego głodu jest jednym z naturalnych procesów selekcji naturalnej. Natura jednak potrafi zadbać, aby zwierzęta w naturalnych warunkach miały szanse przetrwać bez pomocy człowieka. Dzięki wieloletnim badaniom stwierdzono, że zwierzęta roślinożerne w strefie klimatu umiarkowanego są przystosowane do braku pożywienia w okresie zimy. Latem i jesienią gromadzą zapasy tłuszczu jako zapasy energii na zimę. Ponadto ograniczają swoja aktywność pozostając w zacisznych ostojach, a w okresach wyjątkowo niekorzystnych pozostają w legowiskach, wszystko to ma na celu ograniczenie wydatków energetycznych związanych z ogrzaniem ciała.

Również dieta serwowana przez człowieka daleko odbiega od normalnej diety roślinożerców. Dzikie zwierzęta, aby zapewnić sobie energię i niezbędne składniki pokarmowe muszą zjadać od kilku do kilkudziesięciu gatunków roślin, zatem buraki i siano są zbyt ubogie, aby zapewnić im odpowiednia kondycję. W chwili obecnej prowadzi się program ekologizacji gospodarki leśnej, a jego celem jest las zbliżony do naturalnego. W takim ekosystemie nie utrzyma się przegęszczona populacja roślinożerców.

Niestety w chwili obecnej coraz częściej pojawiają się głosy, że dokarmianie zwierząt leśnych przynosi więcej negatywnych skutków niż pożytecznych.


Siano wykładane w paśnikach przy temperaturze poniżej 0ºC może doprowadzić do odwodnienia organizmu, ponieważ ani sarna ani jeleń nie potrafią zjadać śniegu, aby zaspokoić pragnienie,
Przemrożone rośliny bulwowe (ziemniaki, buraki, marchew) powodują choroby układu pokarmowego.
Monotonna dieta powoduje niedobory składników pokarmowych, a także zmiany w składzie mikroorganizmów przewodu pokarmowego, które pełnią bardzo ważna rolę w procesie trawienia celulozy (głównego składnika ścian komórkowych rośli) u zwierząt roślinożernych.
Zwierzęta przebywające cały okres zimy blisko miejsc, gdzie są karmione chorują z powodu braku ruchu.
Gromadzenie się zwierząt przy paśnikach ułatwia przenoszenie się chorób i pasożytów.
Nie dojedzone resztki karmy ulegają zepsuciu, zjedzenie zgniłego pokarmu powodują zatrucia.
W zmienionym przez człowieka środowisku zwierzęta mają utrudniony byt. Zatem należy poprawić naturalne warunki w jakich żyją zwierzęta, skoro dokarmianiem przynosimy tak liczne szkody. W tym celu zakłada się poletka łowieckie, na których sadzi się topinambur, kukurydze i inne rośliny pastewne. Coraz powszechniejsze jest sadzenie w lasach drzew owocowych. Równie istotne jak jak tworzenie poletek są śródleśne łąki i oczka wodne. Wykładane są także drzewa przeznaczone do obgryzania kory i łyka tzw. spałowania, co ma zapobiegać niszczeniu upraw leśnych. Dodatkowym sposobem ochrony zwierzyny jest zachowywanie ich naturalnych kryjówek.

Jak widać dokarmianie dzikich zwierząt i ptaków budzić może wiele kontrowersji i sprzecznych uczuć. Nie oznacza to jednak, że nie mamy pomóc im przezimować, szczególnie gdy zima jest wyjątkowo mroźna i śnieżna. Pamiętajmy o tym, aby nasza pomoc nie wyrządziła więcej szkody niż rzeczywistego pożytku.

Poprawiony: wtorek, 17 września 2013 08:48